Archiwum - pozostałe artykuły:
Bo Ziemia jest nękana przez różne nieprzychylne jej istotom siły. Tę wiedzę można by było wykorzystywać właśnie na obronę, na ochronę. Pieniądze, polityka, egoistyczne pobudki. A najgorsze jest to, że z tak oczywistej wiedzy, którą każdy posiada, robi się takie tajemnice. Tworzy się takie zabezpieczenia. Kwadratura koła, takie masło maślane. Ale to jest specyfika tutaj poziomu życia na tej planecie. Lepiej dla nas... Właśnie korzystniejsze jest zaglądanie w głąb człowieka, w jego duszę, w jego istotę. Dla nas ważniejszy jest człowiek, jego istota. Dogadanie się z jego duchem jest bardziej proste, bardziej wzniosłe i korzystne dla wszystkich. Jesteśmy też obserwowani. Też się nami interesują z tamtej strony.
- Nami tutaj, tym, co robimy teraz?
- Tak.
- A możesz uzyskać szerszą informację, kto to taki, co się nami interesuje. Co to są za istoty, czy to są ludzie?
- To są byty, które same z siebie działają destrukcyjnie. Trudno im się dobrać do takich ludzi, ale bardzo z tego powodu przeżywają, bardzo się emocjonują. Mówiąc inaczej egzaltują się, wściekają, drażni ich to. Im więcej takich jak ty i tobie podobni, tym gorzej dla nich i to jest ich ból, rozpacz. Ale nie ma co się nimi przejmować. Ważne jest to, żeby wiedzieć, że tak jest. I nieraz robią nam psikusa, ale nie mamy na to zwracać uwagi.
- Czy nasza moc, nasze bezpieczeństwo polega na tym, że mamy dosyć dobrze opanowane emocje, czy z innego źródła wynika ta moc?
- Tę moc ma każdy. Siłą każdego z nas jest świadomość, że się taką moc ma. Najprostsze i najlepsze zabezpieczenia.
- Czyli świadomość własnej mocy, tak? Własnej siły?
- Tak, tak. Bo każda inna próba podejścia do tego tematu w inny sposób, no trąca już jak gdyby magią. A do tego nie można dopuścić, bo nie ma żadnej magii, jest to, co jest. Masz świadomość i to wystarczy. Masz świadomość potrzeby, masz świadomość, że jest uniwersalna wiedza i po nią sięgasz wtedy, gdy potrzebujesz tej wiedzy. I ją masz. Masz świadomość, że możesz każdego w duchu spotkać, kogo znała historia i zna historia, czy religia. Zawsze spotkasz każdego, kogo chcesz. Żyjącego, nieżyjącego już na tej Ziemi. Z tego, czy z innego wymiaru. Tylko pytanie często, po co? Dlatego trzeba sobie nakreślić jakiś plan. Jeżeli będzie akceptacja na jego realizację, to jest pole do popisu, do rozwoju. Nie tylko rozwoju własnego, ale przyczynić się można przez to do rozwoju innych. Dzieląc się informacją, wiedzą, doświadczeniem. Na różne sposoby. Ale nie można też zapomnieć o tym, że trzeba żyć, że trzeba istnieć. Że oprócz duszy jest jeszcze i ciało, że trzeba o to ciało bardzo dobrze dbać. A ja ostatnio o tym zapomniałem. (...)
- Dobrze, a chciałbym, żebyś jeszcze wyjaśnił jedną kwestię. Jak dobrze zrozumiałem, Nauczyciele i Przewodnicy sugerują nam, aby bardziej zająć się naszą sferą duchową, niż na przykład podróżami astralnymi. Czy chodzi tutaj również o to, że do wszystkich istot, do wszystkich dusz, łatwiej jest dotrzeć drogą duchową niż właśnie przy pomocy ciała astralnego? Czy to mają konkretnie na myśli? Powiedz coś na ten temat.
- Doświadczać możemy jednego i drugiego. Ale mamy inne miejsce, inną drogę, inny cel. Można wybrać to albo to. Ale co da większą korzyść innym?
- Właśnie?
- No właśnie, już masz odpowiedź i ja mam odpowiedź. Czy chcemy robić to dla siebie i zaspokojenia wiedzy, czy robić coś dla innych, po to, żeby im pomóc...
- Służyć im, tak?
- O tak, wielkie słowo, służyć. No przecież życie to powinno polegać na miłości i służbie. To ja wybieram, to ty wybierasz, to my możemy wybrać. Nie ma tu żadnego przymusu. Ale się liczy, nie co jest korzystne dla ciebie, dla mnie, dla nas. Tylko, ile korzyści można wyprosić, ile korzyści można dać innym. Ludzie czekają na coś takiego. Praca w astralu służy bardziej zabawie. Sięgając do świata ducha, mamy szersze możliwości działania i pomagania. Można sobie troszeczkę dla przyjemności poszaleć. To jest nawet wskazane. To jest zawsze przypomnienie duszy, że jej wtedy łatwiej będzie, jak już sobie po prostu z tego ciała odejdzie. Potraktować to jako trening. Ja wiem, że my decyzję sami musimy podjąć. Ja to wszystko rozumiem. Heniek wie, co robi. Pewno, że wie.
- Kto tak powiedział?
- Nie, pytają czy ja to rozumiem, czy się z tym zgadzam? Ja właśnie mówię, że wiesz, co robisz.
- Rozumiem.
- O, jakaś świetlista kula się pojawiła. Zajęła jedno z miejsc.
- Zapytaj swoją Wyższą Jaźń, co to jest, może ci wyjaśni?
- To jest właśnie mój Przewodnik Duchowy.
- On tam sobie zasiadł, tak?
- Uhm, jakieś zażenowanie czuję.
- Tak?
- Tremę.
- No, po prostu, jesteś jednym z nich.
- No właśnie, dlaczego on nie chce mi się ujawnić. Nigdy mi się nie pokazał, zawsze jako energia. Jako kula, jako energia.
- No właśnie, możesz Go teraz zapytać, co On ci na to odpowie?
- Już odpowiedział.
- Tak? Opowiedz. Możesz się ze mną podzielić?
- Tak, tak. Jest takie powiedzenie: Cienki Bolek. Jeszcze muszę się troszkę nauczyć. Więcej doświadczyć, bardziej wyciszyć i wtedy się zdziwię, kto to jest. Będzie to dla mnie niesamo-witym zaskoczeniem. OK, dobrze, niech tak będzie. Niesamowite. Właśnie, właśnie mówimy sobie do zobaczenia.
- Tak?
- Rafaello się pyta, czy akceptujesz to, co oni nam przekazali?
- Akceptuję. Mam jeszcze jedno pytanie, można?
- Zaraz. O jejku, ten śmieszny brodaty Mongoł, właśnie mówi, że musi mieć... Aaa, on nie jest zdziwiony moim zdziwieniem, że on tam jest.
- Tak, a kto to?
- Czyngis. On mówi, że musimy mieć więcej w sobie... więcej woli walki, więcej z wojownika, ale w tym dobrym znaczeniu. Nie możemy postępować jak ciepłe kluchy. Właśnie bardziej tak strategicznie musimy podejść do tego tematu. I walczyć na każdym poziomie o swoje. Jeżeli jesteśmy pewni, czego chcemy. Tylko tyle ma do powiedzenia. (...)
*
- Chciałbym, abyś zapytał Alberta, czy w przyszłości, gdybyśmy poprosili o więcej szczegółów na ten temat, – który przed chwilą przed nami odkrył – czy dostalibyśmy taką wiedzę, czy też nie?
- Ogólnie, cząstkowo.
- Tylko ogólnie?
- Ale dlaczego, właśnie? On mówi, że może nam powiedzieć, dlaczego tak się dzieje, że o pewnych rzeczach nie mówi się, nie warto mówić, albo żeby lepiej nie wiedzieć. Bo są grupy, są ośrodki, które jak gdyby prowadzą nasłuch. Wychwytują takie informacje, które przechodzą, tak jak się wychwytuje fale radiowe. I pewnych informacji się nie podaje na tym poziomie. Bo mogą trafić w niepowołane ręce.
- Niepowołane ręce, rozumiem.
- Ale dlaczego?
- Nie, no może ktoś być na przykład w podróży astralnej i nas obserwować. I w ten sposób przejmować te informacje, które my otrzymamy i to mogą być niepowołane ręce, prawda?
- Mówi, że masz rację.
- Uhm, rozumiem.
- I dlatego się nie podaje pewnych informacji.
- Jasne, doskonale to rozumiem. Czy jeszcze coś chciałby powiedzieć?
- To wszystko.
- Dobrze, dziękujemy. Mam teraz pytanie do Aberamentho. Chodzi mi o badanie minionych doświadczeń. Tak zwaną regresję inkarnacyjną. Czy za każdym razem badanie takie dotyczy swoich własnych doświadczeń duszy, czy też możliwe jest zbadanie doświadczeń każdej żyjącej wcześniej istoty ludzkiej? Mając na uwadze, że na jakimś wyższym poziomie wszystkie dusze są jednym, są Bogiem. Co mógłby na to odpowiedzieć?
- Jeżeli intencje są czyste, właściwie wystarczy podłączyć się pod odpowiedni klucz, kod, którym jest imię, może być nazwisko danej osoby, a to jest odpowiedni nośnik wibracji. I to jest łącznik, to jest kanał, to jest brama, przez którą można przejść dalej i spenetrować zasoby informacji wszechświata. Jest to możliwe.
- Rozumiem.
- Ale trzeba właściwie do tego podejść. Trzeba zrozumieć istotę tego problemu. Trzeba wiedzieć, jak się za to zabrać. Jak tym kierować. Nie manipulować, a właśnie kierować. Wszystko jest możliwe. I można tą drogą pozyskać wiele informacji.
- Można?
- Można nawet przywołać i poprosić o pomoc z racji tego, że na przykład dana dusza w ludzkim ciele nabyła takich a nie innych doświadczeń, na poziomie życia na Ziemi i poprzez tę duszę, tę energię, tę cząstkę nas wszystkich poprosić na przykład o pomoc, pokierowanie. Żeby zrealizować jakiś na przykład szczytny cel. Tak działają uzdrowiciele, którzy współpracują z lekarzami, z lekarzami duchowymi. Często wiedzą, kogo poprosić. Znają imię, nazwisko, osiągnięcie. I tak się to dzieje. Bywa tak, że i z tamtej strony jest zainicjowany kontakt, ale można i w drugą stronę.
- Można? Dobrze wiedzieć.
- Leonardo da Vinci korzystał z takiego kanału, z takiej możliwości. Jako człowiek nie był sam w sobie geniuszem. Ale wiedział, jak i z kim. I był to człowiek, który zrobił wiele dobrego. Był wyjątkowy. (...)
- Innym tematem, jaki pragnę poruszyć, to temat zrozumienia rzeczywistości trójwymiarowej i czasu oraz holograficznej projekcji Wszechświata. Czy ktoś z tej grupy Nauczycieli mógłby podjąć się bardziej szczegółowego wyjaśnienia tych mechanizmów?
- Jako jednostka, jako człowiek, jako dusza żyjesz w kilku wymiarach jednocześnie. Żyjesz na poziomie fizyczności z ciałem eterycznym i astralnym. Wszystko się dzieje jednocześnie. Jedno jest odbiciem drugiego i nie ma znaczenia, czy twoje ciało żyje, istnieje, czy jest, czy go nie ma. Pozostałe ciała są odbiciem tego, które już nie istnieje. I w dowolnym momencie, zgodnie z twoją wolą, lub potrzebą, możesz być jednym albo drugim dominującym ciałem. Ale zawsze ślad swój zostawiasz. Ten ślad energii, ten szczególny ślad. Odpowiedniej wartości, odpowiednio zakodowany. ON JEST, BO BYŁ. A ŻE JEST, TO BĘDZIE. Nie ma znaczenia, w jakim wymiarze, w jakim innym świecie. Ale zawsze ten obraz można złożyć w całość i przenieść go w dowolne miejsce, czy żyjesz jako człowiek, czy już ciebie nie ma. Możesz być odbiciem w ciele astralnym, czy w dowolnym innym. Bo żyjemy jednocześnie na wielu poziomach. I to jest cała TAJEMNICA.
- To wszystko na ten temat??
- Chyba jeszcze to, że nad tym włodarzy DUSZA. To ona ustala reguły gry. (...)
*
Archiwum - pozostałe artykuły: