Współczesna hipnoza - pozostałe artykuły:
Zwróć uwagę, jak nasze "ja" tworzy rzeczywistość. Ktoś kiedyś powiedział, że rzeczywistość jako taka, nie istnieje. Jest to zjawisko, które tworzymy dla siebie, na swój indywidualny użytek.
Pewien znany filozof, myśliciel i mistyk, Ken Wilber, chyba najbardziej wiarygodnie opisuje zjawisko tworzenia rzeczywistości. Dzieli on mianowicie na cztery ćwiartki tworzywo będące składnią naszej indywidualnej rzeczywistości. Otóż pierwsza z nich, to indywidualne reakcje zewnętrzne. Tak zwane behawioralne, dostrzegalne z zewnątrz. Druga to odczucia wewnętrzne, ćwiartka intencjonalna, osobista. Dwie górne ćwiartki dotyczą indywidualnej osobowości, ale przecież istniejemy w jakimś środowisku i w jakimś społeczeństwie. Dlatego też pozostałe ćwiartki mające wpływ na indywidualną rzeczywistość, to społeczna oparta o system, wspólna dla jakiejś grupy. Ostatnia z nich to kulturowa wyznaczona przez środowisko, w którym żyjemy i zawierająca normy etyczno moralne wypracowane przez daną grupę.
Tak więc każda próba opisania rzeczywistości obiektywnej i jedynie prawdziwej zdana jest z góry na przegraną. To czym się posługujemy przy próbie jej opisu, to zaledwie pewien model postrzegania rzeczywistości. Jest on indywidualny dla każdego jednego osobnika, choćby wychowanego w tej samej rodzinie i grupie społecznej. Nawet gdyby to były bliźniacy, to i tak ich odczucia, intencje i pragnienia są inne. Tego nie sposób zobiektywizować, a więc pozostaje subiektywne. Stąd też wywodzi się podsumowanie, że każda indywidualna rzeczywistość może być tylko subiektywna. A ponieważ każda istota posiada swoją własną, inną od pozostałych, rzeczywistość, wniosek mówi wyraźnie: Prawdziwa rzeczywistość nie istnieje. Posługujemy się tylko pewnymi modelami opisującymi tę naszą indywidualną rzeczywistość. Taki model postrzegania, odrębny dla każdego osobnika, pozostaje jego własnym modelem stworzonym przez siebie dla swoich własnych potrzeb istnienia.
Zauważ też, że zindywidualizowany schemat pojmowania rzeczywistości uzależniony jest od świadomości siebie. To znaczy od tego z czym identyfikujemy swoje "ja".
Wspomniałem już wcześniej, że "ja" mogę przypisać do jednego z czterech obszarów siebie samego. Jest to ciało wraz z podstawową pamięcią do obsługi tego poziomu (podświadomość); obszar emocji, a więc ciało astralne. Trzecim obszarem, gdzie mogę zakotwiczyć swoje "ja", będzie umysł analityczny, czyli obszar świata mentalnego. Te trzy obszary są najbardziej znane i tutaj też najczęściej identyfikujemy swoje "ja".
Kiedy poznasz bliżej te możliwości i nauczysz się, (na przykład przez medytację) obserwować siebie, by odkryć do którego obszaru w danym momencie odnosisz swoje "ja", zauważysz, w jaki sposób stwarzasz swoją rzeczywistość. Musisz tylko nauczyć się biegle rozpoznawać obszary: ciała, emocji i myśli.
Poznawszy dokładniej tylko te trzy poziomy zauważyć możesz jedną bardzo ważną zasadę. Otóż odkryjesz, że dwa pierwsze obszary - ciało i emocje, albo świat fizyczny i świat astralny - podlegają znanej nam czasoprzestrzeni. Tutaj czas i przestrzeń są istotne, doświadczamy tych przestrzeni w określonym czasie i określonym miejscu. Trzeci obszar, obszar myśli. inaczej świat mentalny, jest już inny. Myślą możesz być w TERAZ, możesz też wybrać inny czas i przestrzeń. Dla przykładu możesz przenieść się we wspomnieniu do jakiegoś czasu i miejsca, by tak głęboko się w nim zatracić, jakbyś tam był w rzeczywistości. Do tego stopnia jest możliwe wyobcowanie ze świata zewnętrznego, z TU i TERAZ, że zaczniesz z pamięci świata myśli przywoływać wszelkie doznania zmysłowe i emocjonalne do doświadczonej przeszłości. Przykładowo, zdarzenie z przeszłości pochłonęło więcej energii emocjonalnej, wyryło w naszej pamięci głębszy ślad, więc łatwiej wracać do niego w zamyśleniu, we wspomnieniu. Będzie to dotyczyć wzniosłych emocji, jak również tych przykrych. Każda emocja wywarła ślad w pamięci świata mentalnego, świata myśli, do którego możemy dotrzeć.
Dlatego też w tym miejscu widzimy już wyraźnie, że świat mentalny jest specyficznym obszarem, ponieważ istnieje w TU i TERAZ, jak i poza tym czasem i tą przestrzenią. Przełączanie z postrzegania w TERAZ na postrzeganie w innym wymiarze wydaje się łatwe. Tak naprawdę to najtrudniej jest nauczyć się skupiania swoich myśli tylko na jednej stronie tego dwustanowego świata myśli.
Otóż zauważ, jak często korzystasz z możliwości tego obszaru w sposób nieświadomy, przez co mało efektywny. Przypatrz się, jak rzadko tak przywiązujesz swoje myśli do TERAZ, by twoje doświadczanie ciała, emocji i myśli było kompletne w TU i TERAZ. Potrzeba rzeczywiście nie lada szkolenia, by pozostawać całym sobą w tym jednym miejscu, w TU i TERAZ. To znaczy skupiać wszystkie swoje myśli na doświadczaniu tej jednej chwili. Mieć świadomość percepcji wszystkich swoich zmysłów, doświadczania emocji i utrzymywania myśli w TERAZ.
Najczęściej bywa tak, że myśl korzysta z przywileju świata mentalnego i przeskakuje do przeszłości, by motywować swoją przyszłość. Analogicznie, uczono nas w dzieciństwie różnych rzeczy, tak uczy się reakcji nasze ciało, pamięć podświadomą. Myśli nasze najczęściej tym samym sposobem kreują swoją rzeczywistość. Tak, więc cofają się do przeszłości, by na swoich doświadczeniach budować wyobrażenie o przyszłości. Jest to najgorszy ze scenariuszy budowania swojej rzeczywistości, ponieważ odcinamy się od najważniejszego atrybutu, jakim jest kreatywność.
Takie nieświadome używanie świata myśli – z ciągłym oscylowaniem pomiędzy przeszłością i przyszłością – jest największym utrapieniem w rzeczywistości wysoko cywilizowanego świata Zachodu. Kultura świata Wschodniego jest bardziej nastawiona na bycie w TERAZ, gdzie myślenie skupia się na doświadczaniu w pełni wszystkimi częściami siebie.
Tworzenie rzeczywistości jest różnorakie, lecz kiedy oprzemy je na bardziej spójnym
„ja” uzyskamy więcej satysfakcji. Łatwiej też jest w takim przypadku analizować swoje
„ja” i powstały przy tym własny model rzeczywistości.
Powyższe wyjaśnienie jest tylko prowokacją do głębszego zastanowienia się nad tym zagadnieniem, natomiast celem jest tutaj zwrócenie uwagi, że już w świecie myśli czas jako zjawisko przestaje nas obligować. W świecie myśli możemy przenieść się do każdego czasu i każdego miejsca. Przy czym możemy tutaj korzystać z pamięci przeszłości, jak również z wyobraźni.
Jest jeszcze czwarty obszar, do którego możemy przypisać swoje "ja", ten najrzadziej używany - obszar ducha. Przeciętny człowiek, który nie zajmuje się aktywnie i świadomie swoim duchowym rozwojem, korzysta z tego obszaru spontanicznie, w przypływie impulsu, przeczucia, inspiracji lub olśnienia, a także w chwili zachwytu i ekstatycznych uniesień. Bywają też przypadki spontanicznej prekognicji lub rozwiązań podpowiedzianych we śnie. Takie różnorakie rozwiązania przychodzące jako intuicyjne podszepty są głosem ze świata ducha. Głosu tego można się nauczyć słuchać do tego stopnia, jakby to był głos najbliższego przyjaciela, opiekuna i nauczyciela. Daje się też zauważyć, że sfera ducha nie podlega w żadnej mierze naszej czasoprzestrzeni. Tutaj możemy śmiało pytać o wynik z przyszłości w przypadku przyjęcia tej, czy innej, alternatywy. W obszarze tym zawarta jest pamięć wszystkich doświadczeń duszy na przestrzeni tysiącleci, w trakcie jej ewolucji do obecnego stanu świadomości.
Penetrując sferę ducha, kiedy tylko sobie na to zezwolisz, doświadczasz wiedzy na temat inkarnacji (wędrówki dusz), oraz Prawa Przyczyny i Skutku. W momencie, kiedy zrozumiesz, że swoje "ja" możesz również kotwiczyć w sferze duchowej, zauważasz tę łatwość wyswabadzania się od więzów czasu. Doświadczysz istnienia nieśmiertelnej części siebie, tej duszy, która wykracza daleko poza znaną ci czasoprzestrzeń. Jest to dosłownie ten moment, kiedy zezwolisz sobie zejść ze sceny na widownię, by popatrzeć na różne sztuki odgrywane w "Teatrze Ziemia" przez siebie, swoich bliskich i inne dusze, które zgodziły się zagrać jako statyści.
Doświadczenie choćby kilku takich zejść ze sceny powoduje, że z dużo większą biegłością podchodzisz do odgrywanej roli. Zaczynasz ją rozumieć na wielu płaszczyznach i w wielu relacjach. A kiedy spoglądasz z pozycji poza czasem i przestrzenią na inne rozmaite sztuki grywane w różnych obsadach, zauważasz zupełnie odmienny cel ich odgrywania. Dopatrzysz się tutaj ogromnego sensu swego istnienia na różnych poziomach rzeczywistości. W jaki sposób tworząc swoje małe "ja", swoje ego, dajesz sposobność swojemu dużemu "Ja", czyli Ponad-ego, stwarzać siebie w doświadczeniu. Doświadczać wraz z innymi tych ról w pełnej amnezji swojej prawdziwej rzeczywistości, by stwarzać pozorną rzeczywistość małego "ja", które w ten sposób uczy się swojej doskonałości na scenie życia, w teatrze "Ziemia". Wtedy to, być może, pierwszy raz zauważysz jak wielką miernotą wydają się być kina i teatry stworzone przez człowieka, by go bawić. Teatr stworzony przez Stwórcę, w którym sami gramy role, jest przeogromną sceną służącą do nauki i przebudzenia się wszystkich grających w nim. A to tylko od ciebie zależy, w której sztuce i w którym jej akcie zejdziesz ze sceny, by popatrzeć na odgrywanie swoich ról oczami widza - oczami Stwórcy.
*
Zauważysz już w tym miejscu, że w przypisywaniu swojego „ja” do różnych obszarów; do świata materii, do świata emocji oraz do świata myśli zawarta jest już pewna podpowiedź. Czy zauważyłeś ją? Czy byłeś na tyle biegły? Tak! Tak!… Te trzy obszary czymś się różnią. Tylko dwa pierwsze ogranicza rzeczywistość zawarta w tej czasoprzestrzeni. Świat myśli nie ogranicza żaden czas. Możemy, więc podłączyć się do każdego czasu i każdej przestrzeni, aby sobie tam być. Każdemu, więc małemu
„ja” możemy przypisać odrębną rzeczywistość, a rzeczywistość świata myśli będzie zawsze odmienna od rzeczywistości ciała. Część naszego
„ja” musi pozostawać w tej czasoprzestrzeni, a część naszego „ja” nie musi w niej pozostawać.
Twoja myśl stworzyła rzeczywistość ograniczoną czasoprzestrzenią i twoja myśl może cię z tego ograniczenia wyzwolić. Ty sam decydujesz, jaką rzeczywistość wybierasz i jakiej pragniesz doświadczać. Musisz tylko wiedzieć, że ty sam za to wszystko odpowiadasz, a więc każda cudza rzeczywistość dla ciebie będzie tylko ograniczeniem – zniewoleniem ciebie.
Od drugiego osobnika możemy przejąć pewne wskazówki zaczerpnięte z jego rzeczywistości. Nie mogą one jednak stanowić dla nas żadnych nakazów, ani zakazów, bo wówczas przyjmujemy cudze kajdany i odgrywamy rolę według cudzych wzorców. Na tym też polega produkowanie rzeczywistości według stereotypu dla jakiejś grupy ludzi. Nie warto tego robić! Każda rzeczywistość jest prawdziwa i właściwa dla jej właściciela.
*
Przyglądając się bliżej temu narzędziu, jakim jest hipnoza, zauważasz, że doskonale nadaje się ono do przekraczania wszelkich reguł czasoprzestrzeni. Reguł, które wydają się nie do pokonania w normalnej twojej rzeczywistości. Kiedy jednak uzmysłowimy sobie, czym naprawdę jest każda rzeczywistość i na jakich fundamentach się opiera, możemy równie dobrze założyć, dla celów doświadczenia, inną rzeczywistość i doświadczać jej na sobie. Ta inna rzeczywistość, w której nie istnieją ograniczenia czasoprzestrzenne, pochodzi ze świata ducha. Możemy, zatem rozbudować na tyle swoją ograniczoną rzeczywistość, by po wielu doświadczeniach z przekraczaniem czasoprzestrzeni zauważyć, że nasza prawdziwa rzeczywistość zaczyna się dopiero na planie duchowym. Tam też odnajdujemy swoje prawdziwe miejsce. Poszerzona rzeczywistość wskazuje nam drogę do Domu, do Stwórcy.
Współczesna hipnoza - pozostałe artykuły: