Przykładowe sesje - pozostałe artykuły:
Tak, a ty byłaś świadoma, że to był twój mąż, tak? Doświadcz tego i opowiedz mi dokładnie.
I ja się budzę, (niezrozumiałe) i się boję pytać tej służby, co się stało z tym moim mężem. Taki jakiś dziwny lęk mam.
Może czujesz jakąś intrygę?
Czuję właśnie, że coś jest nie tak i dlatego się nie pytam, ale z drugiej strony te istoty mi mówią, że koniecznie mam zapytać i powiedzieć, że on był w nocy. Ale ja się boję strasznie. Boję się, że mnie jakaś kara spotka i tak mnie coś paraliżuje. I znowu ich nie słucham. I to już jest coraz gorzej, bo coraz bardziej, bo coraz bardziej jak wtedy. Myśmy się zastanawiali nad wojną, ich nie posłuchaliśmy. Teraz znowu, jestem już taka zagubiona i wszystkiego się zaczynam bać.
Czyli odeszliście od tego wyznaczonego kierunku, który byłby dla was najlepszy.
Nie przychodzą żadne wieści już. To było. bardzo rzadko te wieści przychodziły a teraz już chyba pół roku minęło i nie przychodzą te wieści a ja jestem w ciąży.
A powiedz mi, czy masz nadal kontakty z tym rycerzem, czy to była jedna noc?
Nie, to była jedna noc. Bo ja nie wiem, że to on.
Nie wiedziałaś, że to on?
Dopiero teraz się okazało.
I co, jak cierpisz przez to?
Ja tak do końca nie wierzę. Bo z jednej strony, teraz te istoty mi powiedziały: Widzisz teraz jesteś w ciąży, a jak byś od razu wszystkim powiedziała, że był król, to by ci uwierzyli, a teraz ci już nikt nie wierzy. Ale ja do końca też nie wierzę w to, że ktoś mógł tak zrobić, bo jak ja mogłam wziąć kogoś, za kogoś innego. Nie wiem już, co mam robić. Czekam aż ten król wróci, bo ja wiem, że on mi uwierzy.
Dobrze, słuchaj jeszcze jedna rzecz. Czy możesz spojrzeć w oczy temu rycerzowi? Czy znasz go? Znajdź takie miejsce i czas, w którym byliście blisko siebie i chciałbym, żebyś spojrzała jemu głęboko w oczy. Masz takie miejsce? (głęboko wzdycha)
Tak, to jest na takim, jakby krużganku, podwórzu. Tam kopią oni przy studni.
Dobrze. Spójrz mu głęboko w oczy i pamiętając, że oczy są zwierciadłem duszy, sprawdź, czy w obecnym życiu tę istotę już spotkałaś?
Tak.
Kto to jest dla ciebie?
Taki Piotr.
Jakie relacje w tym życiu ciebie z nim łączą?
Już nas teraz nie łączą.
Ale kiedyś łączyły?
Tak, on najpierw, jak ja byłam w szkole podstawowej.
Zostawmy, już wiesz. Zidentyfikowałaś i to jest OK. Dobrze, jesteś z powrotem królową, oczekujesz na swojego męża i bardzo się boisz. Kiedy policzę do trzech przenieś się do momentu, kiedy powraca twój mąż. Jeden, dwa, trzy! Co teraz przeżywasz, czego doświadczasz, ile masz lat?
Trzydzieści pięć. (z płaczem) Ja nie wierzę, że on wraca a ja się tak strasznie boję, co teraz będzie.
Jesteś nadal w ciąży, czy urodziłaś?
Jestem w 8 miesiącu.
W ósmym miesiącu i bardzo się boisz? Przejdź przez to pamiętając, że zawsze możesz na to popatrzeć oczami duszy i wyjść z tych emocji. Jeżeli potrzebujesz masz tutaj chusteczkę, ale musisz tego doświadczyć. Przejść, zobaczyć. (po chwili) Co mówi, kiedy się dowiedział, że jesteś w ciąży?
On się strasznie załamał. Strasznie cierpi.
Czy wymaga od ciebie jakiegoś tłumaczenia, czy nic nie chce?
Ja nic nie mówię, tylko cierpię z nim. To ja byłam dla niego jedyną najbliższą osobą i strasznie jest mu ciężko.
Uhm. Nie wierzy w ten podstęp, nie ma możliwości wytłumaczenia się?
On mówi, że nawet jakby ktoś tak zrobił to ja bym się na tym wcześniej poznała, bo mnie zna i to niemożliwe. I, że on już nic nie rozumie i w ogóle chce się zabić. (nadal płacze)
Dobrze, wyjdź z tej sceny i przenieś się do przodu w czasie i powiedz jakie są decyzje i co będzie dalej. Jeden, dwa, trzy. Opuściłaś tę scenę. Jesteś w innym miejscu w innym czasie. Co się rozegrało, jakie są decyzje króla? Co będzie dalej?
Te istoty nam mówią, żebyśmy się nie przejmowali tym, co się tu dzieje, bo to nie ma znaczenia. My musimy pamiętać, że cokolwiek by się tu nie działo, to my nie możemy podążać za wydarzeniami, które się dzieją na Ziemi, tylko musimy wiedzieć, że to nie ma na nas wpływu. A ja tak czuję, że jakby to dziecko się urodziło, to możemy jakoś powiedzieć temu ludowi, że to jest nasze dziecko i o tym zapomnieć. Ale on mówi, że ktoś się dowie i on się boi, że nas zamordują. Poza tym on mi już nie wierzy. I strasznie cierpi, jest taki rozdarty i w ogóle już nie mamy kontaktu.
Nie masz z nim kontaktu bliższego?
Nie, on mówi, że tak o mnie myślał codziennie tam i zawsze przychodził mentalnie i jak go broniłam, kiedy był w niebezpieczeństwie. A teraz w ogóle przestało istnieć, że jak go zdradziłam, że chociażby nawet mi ktoś podał jakąś truciznę wtedy, to i tak nie powinnam tego zrobić. I mi nie wierzy, opowiada co chwile inne historie. Tak jakby wariował. Ja już nie potrafię z nim rozmawiać. A z kolei jest takie prawo, że jak królowa zdradzi króla to zostaje ścięta.
Czy on korzysta z tego prawa?
On nie wie co zrobić. A ja już nie długo mam rodzić dziecko. Ja bym chciała nawet, jeśli mają mnie poddać egzekucji, to bym chciała, żeby to dziecko się chociaż urodziło.
Chciałabyś uratować to dziecko, tak?
Tak. On nie wie co zrobić, on zaczął pić bardzo dużo. Już w ogóle nie ma kontaktu żadnego z tymi istotami. A ja nawet jak one mi coś przekazuję, to do niego i tak. Bo on by zapomniał, że oni są w ogóle. Zaczynam się bać strasznie i tak sobie myślę. Bo my tam, cały czas musieliśmy z tym biskupem jakoś żyć w zgodzie, ale myśmy nie przyjmowali tego wszystkiego, co kościół mówi. Udawaliśmy tak, żeby oni się niczego nie domyślili. A teraz myślę sobie, że może to jest jakaś kara boska, że myśmy nie chcieli tego kościoła w głębi duszy przyjąć. I może to jest kara i się czuję winna. Może te istoty to są jakieś szatany? Bardzo jestem zagubiona. Nikogo nie mam więcej. Nie ma nawet z kim porozmawiać.
Bardzo cierpisz? Dobrze, zatrzymaj ten obraz na chwilę. Spójrz w oczy swojemu mężowi, królowi i na tej samej zasadzie sprawdź, czy w tym swoim życiu spotkałaś tę osobę i kto to był?
To jest Wojtek.
Czy rozumiesz teraz jego reakcje? (tutaj płacze jeszcze mocniej)
To jest taka siła, która go zaćmiła, że coś jest jeszcze. To nie jest ludzkie i to nie są te istoty. I tutaj właśnie chce żeby. I ta siła wiele osób tak robi, że oni nie potrafią dostrzec. (płacze) i ona. I ta siła co chwilę w kogoś innego, tak jakby wstępuje i tak uderza.
Uhm. Dobrze. Zabieram cię teraz z tej sceny. Przeniesiesz się do przodu w czasie i powiesz jaki jest koniec tych rozgrywek, tego wszystkiego. Jeden, dwa, trzy. Inne miejsce, inny czas. Powiedz, co teraz się dzieje?
Ja zaczęłam chodzić do kościoła i się modlić. I leżę krzyżem i proszę Boga o wybaczenie i wierzę, że to wszystko się tak stało, że właśnie myśmy nie chcieli przyjąć kościoła w głębi duszy.
Uwierzyłaś teraz w kościół, tak? Czy ksiądz jest jakąś podporą dla ciebie? Jak to jest, wspiera cię duchowo?
Nie. Tam jest jakaś kobieta.
Kobieta jest, która ci pomaga, tak?
Ona mi mówi, że jak to dziecko się urodzi to będzie straszna hańba.
Co więc radzi?
Żebym zażyła truciznę.
Tak? I wtedy zabijesz i siebie i dziecko?
Tak, i wtedy zmażę ten grzech.
Jaka jest twoja decyzja?
Ja się boję. Ja nie chcę nikogo zabijać. Strasznie jestem słaba.
Dobrze. Przesuń się do przodu w czasie i powiedz, jak to się rozgrywa. Jak się kończą te problemy?
Ja jestem taka słaba, że jest mi wszystko jedno. Już tylko. ja sama nic nie zrobię. Wszystko mi jedno. Nie wypiłam tej trucizny. Ma być jakaś egzekucja.
Tak?
A król jest już taki zamroczony i mówi, że on nie chce mnie zabić. A on też nie wie, co ma robić. I że mnie gdzieś schowa i że na próbę, jak ja zostanę oddzielona i sama i jak wtedy będziemy mogli połączyć siły i jak ja się sama wyzwolę, to znaczy, że ja go nie oszukałam. A jak umrę, to znaczy, że jednak go oszukałam. A ja jestem tak zmęczona, że tylko chcę się gdzieś położyć. Ja już nie mam siły. Nie mam siły myśleć i nie wiem czy ja coś zrobiłam czy tego nie zrobiłam. I te istoty już w ogóle się nie odzywają. A teraz mam takie poczucie, bo przed chwilą w tym kościele, że ja się od nich odwróciłam i to jest za to kara.
Od tych istot, tak?
Straszne zmęczenie. Ja już nic nie czuję tylko zmęczenie. (nadal z płaczem)
Dobrze, zobaczmy jak dalej się rozegra? Przenieś się do przodu w czasie i opowiedz mi dokładnie. Dziecka jeszcze nie ma?
Mnie jest strasznie zimno i wilgotno.
Tak, gdzie jesteś?
Leżę na jakiejś murowanej podłodze i tam nawet podcieka woda. Nie wiem gdzie jestem. I tracę przytomność, wszystko się rozmywa.
Jesteś w tym miejscu, gdzie jesteś zamurowana, tak?
Tak.
Zostawiono ciebie samą, na próbę czy dasz radę się stamtąd wydostać, tak?
Tak. (płacz, trudno zrozumiałe słowa) Ja już nic nie mam siły.
Przejdź przez to doświadczenie i przejdź przez bramę śmierci. Uwaga: jeden, dwa, trzy! Doświadcz momentu opuszczenia ciała. (głębokie oddechy z ulgą)
Tak, jak tego doświadczasz? Opowiadaj!
Tak, jakbym się rozprysła na milion kawałków. Na wszystkie strony, tak jakby taka chmura i to tak kilkanaście metrów, a potem się razem zbiega.
Połącz swoją świadomość i spójrz na ciało. Jak ono wygląda? Jakie jest to miejsce, w którym ono jest teraz?
To są jakieś podziemia. Takie aż zielone.
Z wilgoci, z brudu czy z czego?
Z brudu, wilgoci. Jakieś takie pasożyty i toczą skórę, takie.
Ciało toczą, tak?
Tak!
A powiedz mi, czy ciało nadal zostało z dzieckiem i dziecko też umarło razem z ciałem?
Tak.
Uhm. Dobrze, nie masz już ciała fizycznego i nic nie może cię zranić. Jesteś świadomością w przestworzach. Spójrz w przeszłość. W jaki sposób to czego się nauczyłaś oddziałuje na ciebie obecnie. W jaki sposób owa nauka, owo zrozumienie, owo wspomnienie może pomóc ci w twoim obecnym życiu poczuć się szczęśliwszą, spokojniejszą, bardziej kochającą i wyrozumiałą tych różnych relacji międzyludzkich. Relacji kształtujących się przez wiele wieków, wcieleń i podróży części siebie, części duszy. Jakie lekcje możesz wynieść z tamtego wcielenia, które teraz wykorzystasz?
Ta pierwsza mi przychodzi, że mam nie szukać na zewnątrz. Nie szukać właśnie kierownictwa. Nie ma to od ludzi być. Nie mogę pozwolić, żeby ludzie mi mówili, co jest słuszne. Jak ja czegoś nie czuję i robię to co mi ludzie mówią, to się zawsze źle skończy.
Twoja wiedza jest w tobie, tak?
Uhm.
Teraz będąc duszą, spójrz jeszcze raz na minione wcielenie, z którego przed chwilą zostałaś uwolniona i popatrz, czy pozostały tam jakieś aspekty ciebie, duszy, wołające o uwolnienie, o zaakceptowanie i przyjęcie ich w połączeniu ze sobą. Może gdzieś tam w tych murach została jakaś cząstka ciebie, cząstka mocno emocjonalnie przywiązana do tamtego miejsca, do tego zdarzenia, które być może przez samooskarżanie się, pokutuje gdzieś tam i nie chce dołączyć do reszty. Będąc duszą i znając te wszystkie aspekty, elementy siebie, układanki całej pięknej mozaiki, postaraj się połączyć. Postaraj się odzyskać te aspekty ciebie, które gdzieś tam zostały po drodze stracone, oddzielone i pokutują. Zrób to teraz, bo ty wiesz jak się to robi. (chwila przerwy), (cicho i czule) Masz taką możliwość? Połącz, pozbieraj cząstki siebie. Przytul je tak jak kochane dzieci do swojego serca i zintegruj ze sobą. (głęboko oddycha, pracuje. Po chwili twarz pogodnieje, rozjaśnia się) Jest ci lżej? Cudownie. Pobądź jeszcze przez chwilę w tym stanie. Stanie boskiego uzdrawiania. (podaję chusteczkę, bo łzy szczęścia płyną po policzkach) Pozostawiam cię samą ze swoim własnym procesem. (długa cisza, twarz wskazuje na wewnętrzną pracę)
Dobrze Basieńko. Jesteś duszą, przeszłe życia istnieją w nas nadal pod wieloma ukrytymi postaciami i nie mają odniesienia do naszej egzystencji dopóki nie poznamy uniwersalnego wzoru, do którego pasują. Ale kluczem do tego uniwersalnego wzoru, jedynym z najważniejszych jest dostrzeżenie własnego. Z kolei, aby poznać własny wzór musimy nauczyć się uzdrawiać, czynić siebie pełniejszymi istotami, stanowiącymi godne odbicie naszej większej całości - jaźni. Połącz wszystkie cząstki siebie w jedną całość. Za chwile zabiorę ciebie do tu i teraz, do normalnej rzeczywistości.
Wyprowadzenie.
Przykładowe sesje - pozostałe artykuły: