Przykładowe sesje - pozostałe artykuły:
A co robią robotnicy?
Jest lato. Są ogrodnicy, gdzieś tam w sadzie coś robią.
Tak, czy to wszystko jest wokół twojego domu?
Tak.
A duży jest ten dom? Pooglądaj go żebyś mi go mogła opisać.
No on jest bardzo duży. Ma dużo. Bardzo zadbany, taki ogród przy nim dookoła, piękne wejście.
Tak?
Nie wiem, bo idę oglądać co oni robią. Dzieci tam przychodzą też ze wsi biegać. Bawią się.
A ty jesteś córką właścicieli tego domu?
Nie wiem.
Nie wiesz? No, jak to, czuj się. Dla czego odrabiałaś lekcje?
No, to wszystko jest takie nudne.
Nudne i bycie tutaj w tym domu też jest nudne?
Tak.
A teraz chciałbym, żebyś przeniosła się do domu w taki okres, kiedy wszyscy razem spożywacie posiłek. Są twoi rodzice i jeżeli było - to rodzeństwo. Uwaga! Jeden, dwa, trzy! Jesteś w innym miejscu i w innym czasie. Co teraz widzisz, jakie uczucia temu towarzyszą, dźwięki, zapachy. Poszukaj wokół siebie i opisz mi.
Jem coś. Jakąś zupę jem. Znów mam takie loczki śmieszne.
A powiedz mi, jak wygląda cały pokój, kto w nim jest?
Nie widzę pokoju, widzę tylko stół i siedzi dużo ludzi. Długi.
A zobacz, która to jest mama, który tato.
Oni gdzieś siedzą na końcu stołu, ja siedzę z dziećmi.
I co, z tego miejsca nie widać?
No, nie widzę, bo mi inni zasłaniają.
Dobrze, a z jakimi dziećmi siedzisz? Czy to są twoi bracia, siostry czy obce dzieci?
Nie, to jakieś inne dzieci, ale chyba po drugiej stronie siedzi mój brat. Chociaż nie wiem, może kuzyn.
Jak to czujesz?
Jest dużo ludzi przy tym stole?
Dobrze, i jesz tą zupkę, tak?
Jem zupę. Wielką łyżką, taka ogromna!
A powiedz, ile teraz możesz mieć lat?
Tyle samo.
To znaczy?
No bo, bo jest.
No właśnie co jest? Opisz to.
No biegałam w ogrodzie, a teraz jemy, ale jest wieczór i świecą świece się na stole.
Tylko świece są oświetleniem tego pomieszczenia i tylko na stole, tak?
Gdzieś tam z boku też są.
Ale świece, tak?
Takie świeczniki ogromne.
Dobrze. A czy możesz się zbliżyć do któregoś z rodziców, żeby go zobaczyć z bliska?
Nie. Teraz chyba nie.
Teraz nie wolno?
Nie,
Dobrze, a ile teraz możesz mieć lat, 10 - 12?
No jakoś tak.
Czyli chodzisz teraz do szkoły, tak?
Nie, uczę się w domu.
Cały czas w domu się uczysz?
Tak.
Czyli masz nauczycielkę, która uczy cię w domu, to nie jest szkoła, tak?
Nie.
Rozumiem, świetnie. Teraz, kiedy policzę do trzech, przenieś się nieznacznie do tyłu. Chciałbym, abyś przeniosła się do takiego miejsca, gdzie zobaczysz swoich rodziców. Jeden, dwa, trzy! Gdzie teraz jesteś? Na zewnątrz czy wewnątrz?
Widzę, jak mama mnie trzyma na rękach, w beciku a tato się przygląda, że się urodziłam i jestem.
Jesteś maleńkim dzieckiem, tak? Czy mama cię bardzo kocha?
Chyba tak.
Takie dzieci już czują. Nie mówią chyba tak, wiedzą to na pewno. Tą miłość się czuje. Tak samo jak ty swoje dzieci.
Chyba nie są zadowoleni, że jestem dziewczynką.
Tak, czujesz to?
Tato przyszedł pozaglądał tylko jak wyglądam. I cieszy się, ale nie jest szczęśliwy.
Aż tak bardzo się nie cieszy, jak by chciał się cieszyć, tak?
Uhm.
Dobrze, jesteś ich pierwszym dzieckiem?
Chyba tak, tak.
Czy będąc w beciku masz taką możliwość żeby spojrzeć mamie w oczy?
Nie, bo widzę mamę ze sobą z daleka.
Tak z zewnątrz widzisz?
Tak.
A czemu nie będziesz tym dzieckiem?
Nie umiem.
Wolisz patrzeć z zewnątrz?
Nie umiem po prostu.
Dobrze, to zbliż się do mamy tak blisko jak tylko możesz i popatrz się na nią. Dasz rade? Popatrz się tak z bliska na siebie. Jak to małe dziecko wygląda? Dopiero co się urodziło, czy już ma parę miesiączków?
Tak, niedawno się urodziło.
Zobacz, czy ta mamuśka kocha dziecko w pełni, czy też tylko połowicznie.
Ona chyba po prostu się cieszy, że już ma to za sobą, że urodziła.
Rozumiem, bała się porodu?
Nie, ale jest zmęczona. A tato ją bardzo kocha i cieszy się, że jestem, ale chyba wolałby żeby był chłopiec.
Dobrze. Teraz przenieś się do przodu, do jakiegoś ważnego wydarzenia w twoim życiu. Jeden, dwa, trzy! Jesteś już większym dzieckiem, zobacz, co teraz robisz, co jest wokół ciebie. Jakie emocje temu towarzyszą?
Ubieram się na bal.
To jest wtedy, kiedy miałaś dwadzieścia lat?
Tak.
A czy teraz już pamiętasz, jak masz na imię?
Nie.
Poszukaj w pamięci, jak się do ciebie zwracają, jak ciebie wołają?
Natasza.
Natasza?
Tak.
To takie Ruskie imię, tak?
Tak. (z dumą)
A jak piszesz, to pamiętasz jakim alfabetem?
Nie widziałam jak pisałam.
A chciałabyś zobaczyć?
(śmiech) No!
Uwaga! Jeden, dwa, trzy! Jest to miejsce, kiedy piszesz. Nauczycielka siedzi obok ciebie. Wypełniasz zeszyt, piszesz w zeszycie. Zobacz, jaki to jest alfabet.
Ruski.
Tak? Ruskie litery i język też rosyjski, tak?
Nie wiem. Ona nic nie mówi do mnie.
Ale ty widzisz, że to są Ruskie litery.
Tak.
Dobrze, Nataszo. Wracasz z powrotem jak masz dwadzieścia lat i ubierasz się w żółte kozaczki, żółtą sukienkę. (po chwili) Jesteś tam?
Tak, ale mam niebieską sukienkę.
A miałaś przedtem żółtą. Teraz masz niebieską?
Tak.
To jest inny bal, tak?
Nie wiem.
Dobrze, niech będzie. Tych balów na pewno miałaś wiele. Chcesz iść teraz do przodu - na ten bal?
Tak.
Powiedz mi, czy idziesz z rodzicami, czy ktoś na ciebie czeka? Jak to jest? (cisza) Przenieś się sama w czasie, już umiesz to robić.
Nie umiem.
No to dobrze, to tylko o godzinę do przodu? Uwaga! O godzinę. Jeden, dwa, trzy! Gdzie teraz jesteś, w drodze na bal?
Nie wychodzę i czeka powóz.
Pozwól sobie, doświadczaj i opowiadaj.
Otwierają mi drzwi i wsiadam. Ale nie, ktoś podaje mi rękę. To z nim będę szła na bal.
To jest mężczyzna, który czeka na ciebie?
Tak.
Zobacz, jak on wygląda. Widzisz go?
Nie bardzo. Wiem jak jest ubrany, ale twarzy nie widzę.
A powiedz mi, czy jakieś uczucia do niego wiążą ciebie?
Nie wiem. Żadne (ze smutkiem).
Żadne, jedziesz z nim na bal i to wszystko, tak?
Chyba tak.
Przykładowe sesje - pozostałe artykuły: