Ezoteryka czyli wgląd w siebie
Ezoteryka, czyli wgląd w siebie

Przykładowe sesje - pozostałe artykuły:

Regresja wymagająca odzyskania aspektu siebie. (Grażynka)

Smutno ci z tego powodu?

Uhm.

Ile masz teraz lat.

Dwadzieścia.

I to jest ta niebieska sukienka?

Uhm, niebieska.

Dobrze, jedziecie na bal. Za moment dojedziecie i zobaczysz tą salę, w której będziecie się bawić. Jeden, dwa, trzy. Już jesteś tam. Zobacz i opowiadaj mi.

Nooo! (zdziwienie i zachwyt) Jest inna. Jest bardzo rozświetlona. I wszyscy się kręcą, każdy coś robi. Każdy kogoś poznaje. Ja też już wychodzę i mam piękną pelerynę. Już wchodzę, zostawiam tą pelerynę i prowadzi mnie ten człowiek na ten bal. Wchodzę i się witamy. Jakiś gospodarz, starsi ludzi witają nas. I jest strasznie dużo ludzi.

A wiesz może z jakiej okazji jest ten bal, czy jest czemuś poświęcony?

Nie wiem, ale ja tam muszę iść, żeby się pokazać.

Musisz iść.

Muszę tam być, bo przecież w moim wieku będę musiała wyjść za mąż. Muszę się pokazać.

Jasne. A powiedz mi, jesteś z bardzo bogatej rodziny? Wpływowej, ważnej? Umiesz to teraz określić?

Nie wiem.

Przecież w tym wieku coś wiesz o sobie o swojej rodzinie. Zbadaj to.

Nie wiem jak.

Skieruj tam myśl i zadaj takie pytanie.

Nie jestem biedna, jak na ich majątki, ale nie jestem bardzo bogata.

A teraz, czy twoi rodzice są wpływowymi ludźmi czy po prostu średniozamożnymi?

Tam są wszyscy wpływowi. (z dumą)

Wszyscy wpływowi. Więc jesteś w środowisku ludzi wpływowych. Czy to są politycy, hrabiowie, jak byś to określiła?

Nie wiem, nie interesowałam się tym, co robią i skąd mają pieniądze. Nie wiem.

Aha, zawsze mieli, tak?

Tak.

A jak teraz na balu? Powiedz, jak się czujesz?

No jestem zagubiona, bo ten człowiek, który mnie przyprowadził poszedł palić cygaro, gdzieś tam z innymi. A ja jestem sama tutaj, ale mam żółtą suknię.

Żółtą? Może to była jedna do powozu, a druga do balu?

Nie.

Nie? Czy to były dwa różne bale?

Już nie wiem, ale mam teraz żółtą suknię. Żółtą suknię i białe rękawiczki. Mam czarne ładnie upięte włosy. Jest bardzo rozświetlone wszystko. Dużo światła, dużo świec. Wszyscy się poznają, rozmawiają ze sobą. Siedzą damy jakieś. Wskazują wachlarzem na mnie. A ja nie wiem w końcu, gdzie mam iść. W ogóle nie podoba mi się na tym balu.

Nie podoba. Czy byłaś już kiedyś na balu w tym pomieszczeniu, w tym domu?

Tak.

Bywasz tutaj częściej. A kim są właściciele tego domu, pałacu?

Nie wiem. Widzę ją, ale nie wiem kim ona jest. Jest starszą panią i bardzo bogato ubraną.

A powiedz mi jeszcze taką rzecz. Czy twoi rodzice tutaj też bywają na balach, albo kolegują się z właścicielami tej sali, w której teraz jesteś?

Tak.

Przyjaźnią się?

Bywają tu, ale nie ma ich teraz.

Nie ma ich teraz. Może się tym balem nie interesują, ale ty powinnaś być, tak?

Tak, muszę. (z dumą)

Dobrze, to teraz przenieś się o dwie godziny do przodu i zobacz jak się bawisz. Jeden, dwa, trzy. Jest dwie godziny do przodu i opowiadaj mi jak to jest.

Ho, ho, ho, tańczę. (wesoło z zadowoleniem)

Tańczysz, z kim? Jak to jest, jak jest ubrany. Czy czujecie coś do siebie?

Nie, po prostu tańczę. Bardzo szybko.

Szybko, tak?

Tak, dużo par tańczy.

Znasz ten taniec może?

Nie słyszę muzyki w ogóle. Nie wiem, tylko widzę, że tańczę. Obracamy się.

Czujesz ten ruch, powiew wiatru?

Tak.

Zapachy też są jakieś tak?

Nie czuję. Wiem tylko, że jest duszno.

Czyli coś czujesz. A bliskość mężczyzny też na ciebie oddziałuje?

Nie, bo tak trzymamy ręce z daleka od siebie, bo to jest taki szybki taniec. On po porostu tylko ze mną zatańczył.

Nie dotykają się partnerzy?

Nie, trzymamy się, bo się obracamy. Ale on tylko ze mną zatańczył. Nawet go nie znam.

Jasne. Teraz Nataszo, jak policzę do trzech, przenieś się do przodu w czasie, do jakiegoś ważnego wydarzenia w tym życiu. Jeden, dwa, trzy. Inne miejsce, inny czas. Co ciebie tutaj zatrzymało, co teraz widzisz? Czego doświadczasz? (cisza) Co to takiego jest, jakie to miejsce?

Ciągle jestem na balu.

Ciągle na balu? Ej, to ty więcej życia przebalowałaś. Powiedz, jak teraz jesteś ubrana?

Ja czekam na kogoś. Jestem zaniepokojona i co jakiś czas wyglądam, czy już przyszedł.

Uhm. Czyli na ten bal przyszłaś z kimś, tak?

Nie przyszłam z kimś innym, ale czekam na kogoś innego.

Aha, czy to jakaś schadzka?

Ale spotykamy się na balu.

Spotykacie się na balu i ty czekasz z niepokojem aż on przyjdzie. To tak się umówiliście?

Nie, ale ja wiem, że on będzie.

Dobrze. Przenieś się do przodu w czasie, jak on już przyszedł. OK.? Zrób to sama, wejdź w ten moment i opisz go.

On przyszedł, ale to przyszła duża grupa. Ich więcej przyszło, ale się zauważyliśmy.

Zauważyliście, dobrze.

Tak. Ale ten człowiek, który przyszedł ze mną ma mnie pilnować.

Taką przyzwoitką jest dla ciebie?

Ja nie mogę się spotykać z tym, którym chciałabym.

Aha. Czyli znowu coś jest na przeszkodzie. Czyżby tamten był z niższych sfer, za biedny byłby dla ciebie? Jak to jest?

Może i tak, bo wszyscy tacy roześmiani weszli. Nic nie robią sobie z żadnych.

Dobrze, doświadcz tego i powiedz, czy się z nim spotykasz, tańczysz z tym, którym chciałaś zatańczyć? Przenieś się do przodu.

Nie, nie.

I co, tylko tęsknota ci zostaje?

Tak.

A tamtego, który miał ciebie pilnować, to rodzice przysłali? Jak to jest?

On chyba ma się ze mną ożenić.

A powiedz, czy ty go kochasz?

Nie.

Nie kochasz? A on starszy jest od ciebie czy.?

Nie.

To jest przykaz odgórny?

Tak, dla tego poszedł palić cygaro. On też mnie nie chce.

On też ciebie nie chce, tylko rodzice mu każą?

No. (ze smutkiem)

Dobrze, chciałbym zobaczyć, jak się ta sytuacja rozegra. Przenieś się nieznacznie do przodu w czasie i zobacz, czy na tym balu udało ci się zatańczyć ze swoim ulubionym, czy też do końca musiałaś podporządkować się woli rodziców. Zobacz to.

Nie, nie mogłabym z nim zatańczyć.

Nie mogłabyś. Co odczuwasz, cierpisz z tego powodu?

Jest mi przykro.

Przejdź do strony: 1 2 3 4

Przykładowe sesje - pozostałe artykuły:

Ezoteryka, czyli wgląd w siebie