Przykładowe sesje - pozostałe artykuły:
Czujesz lekkość jak opuszczasz ciało?
Jasmin też była.
Jasmin była przy tobie. Czyli jest twoim opiekunem, od wielu, wielu wcieleń, tak? Na tamtym świecie oczywiście, tak?
Uhm.
A powiedz ile miałeś mniej więcej wcieleń w tamtym systemie planetarnym?
(zastanawia się, szuka danych) Dziewięćset siedemdziesiąt pięć.
Dziewięćset siedemdziesiąt pięć. Strasznie dużo. A powiedz jak tam długo żyły te istoty rozumne? Gdyby to przeliczyć na nasze lata, to być może ich rok był inaczej liczony. Jak mógłbyś to przybliżyć w stosunku do tego co my znamy.
My żeśmy na tą planetę przybyli już skądś indziej. Ta rasa zaludniła tę planetę w stosunku do mojego życia jakieś 12,5 tysiące lat temu. Natomiast my żeśmy przybyli skądś indziej. To nie było tak, że my ewoluowaliśmy na tej planecie, czy zostaliśmy zaszczepieni. To był jakby.
Ucieczka z innego systemu jeszcze, czy?.
Nie, jakaś inna rasa nas przeniosła, z którą mieliśmy kontakt - wcześniej. (poszukuje) Ale też mam wrażenie tak, jakby ta rasa poniekąd nas wykiwała. Oni mieli jakby dostęp do wyższej technologii. Możliwość przemieszczania się jakimiś statkami i przenoszenia fizycznie naszych istot na jakieś inne planety. My mieliśmy jakiś problem ekologiczny, czy też jakaś kometa miała uderzyć. Coś takiego, coś się miało wydarzyć. I potrzebowaliśmy. A z nimi byliśmy zaprzyjaźnieni. Znaczy zaprzyjaźnieni, to nawet nie było zaprzyjaźnienie. Oni byli bardziej tacy zimni, mniej emocjonalni, bardziej tacy techniczni. I my im zaufaliśmy ponieważ baliśmy się, że w momencie, gdy dojdzie do tej katastrofy. Oczywiście katastrofa, jak się okazuje też była pomyłką. To była jakaś ich manipulacja ze względu na to, żeby oni mogli przejąć naszą planetę. A nas wyeksmitowali na tę, taką pomarańczową, gdzie tam pod ziemią żeśmy ryli. I część tego przewrotu, który doszedł wtedy, gdy ta Rada Mędrców upadła miał miejsce w tym. Haasa! To związane było z tym, że ta rasa techniczna, jakby przekupiła część tego grona, tej genetycznej populacji z rodu tych Mistrzów, że oni za tą planetę, za oddanie tej planety, gdzie tam krzewy. Jakieś takie życie, bogata roślinność, lepsza atmosfera i w ogóle. Oni w zamian za oddanie tej planety stworzą nam tam jakieś miasta. Dadzą tej grupie wywrotowców z naszej strony technologie, dzięki której oni nie będą musieli się jakby rozwijać i dążyć do rozwoju, by rządzić. Po prostu, no żeby rządzić musiał być ktoś wysoko rozwinięty. Oni nie chcieli się za bardzo wysoko rozwijać i to był ten bunt jakby. I oni rządzili po prostu na tej planecie pomarańczowej w zamian za tą technologię. Oni dali im technologię. Ci nas w jakiś sposób przenieśli. Ta rasa nas tam przeniosła również, tak. No i ci generalnie, którzy by. - z mojej rasy - ci, którzy by do władzy nie doszli - doszli po prostu dzięki temu, że uzyskali od tych drugich tą technologię w zamian za oddanie tej planety.
I przez to stworzyli taki system?
I przez to stworzyli taki system, żeby mieć władzę.
Super, ciekawa perspektywa. A powiedz mi, jak to się stało, że ta Jasmin pozwoliła ci przejść do inkarnacji na Ziemię?
Ja już tak jak mówię, miałem dużo przerobione i tutaj mam dużo przerobione i ona myśli, że dla mnie dobre by było spróbować czegoś innego. A inkarnować tam będę też.
Będziesz?
Mówi, ale w momencie, gdy się zmieni ta struktura społeczna. Gdy tam nadejdzie jakiś. Bo na dzień dzisiejszy, to tam wygląda w ten sam sposób, nawet ewentualnie jeszcze bardziej się to rozwinęło. I ja mam swoje miejsce, jakby inkarnacja moja będzie się rozwijać.
O lepszych warunkach myślisz?
Nie, nie lepszych. W warunkach przewrotu, w chwili przewrotu.
Będziesz im jeszcze potrzebny? Jako wyzwoliciel, tak?
Nawet chyba nie jako wyzwoliciel, ale jako ktoś stojący gdzieś tam w tej grupie, która zapoczątkuje.
Czy teraz patrząc z tej pozycji tutaj, Marka na Ziemi, dostrzegasz sens tego, że jeszcze tęsknisz za tamtym światem, czy już rozwikłałeś swój problem i wiesz, że kiedyś wrócisz. A w tym momencie tęsknota za tamtym światem nie jest już wskazana. Umiesz to sobie tak uświadomić, w ten sposób?
Chętnie, bo mam świadomość, z tej pozycji, że moi bracia, cała ta wspólnota tam jest, oni są tam gnębieni, upokarzani. I ja wiem, że ja tam będę miał lekcję, takiej właśnie wewnętrznej odwagi do przerobienia. A tutaj. Tutaj się nauczyć czegoś, co wykorzystam później tam. Na Ziemi jest coś do nauczenia, co jest do wykorzystane później w tamtym miejscu. Coś bardzo ważnego.
Pięknie. A powiedz mi, czy twoja partnerka z tamtego świata, za którą oddałeś życie, czy też miała ten przywilej żeby trafić na Ziemię i inkarnować, czy nie udało jej się? A jeżeli tak, czy już ją spotkałeś?
Ta partnerka, z tamtego wcielenia. Nie, pomiędzy nami nie ma głębszych jakichś więzi inkarnacyjnych. Po między nami. To jest coś na zasadzie bliższego przyjaciela.
Bratnia dusza, można tak określić?
Tak. Znaczy ona była w poprzedniej, chyba mojej inkarnacji, w tamtym życiu. Ona była moim młodszym bratem.
Tutaj na Ziemi?
Nie, tam.
Tam. Rozumiem. Czyli nie dostała takiej przepustki, żeby przejść do naszej rzeczywistości? No właśnie zapytaj się swojej Jaźni.
Jest! (ze zdziwieniem)
Jest? Czy już ją spotkałeś w tym życiu? A może w innym wcieleniu?
(zastanawia się długo) No dobra, jest.
Zostawisz to dla siebie, czy powiesz nam?
Nie na temat, kto to jest, nie chcę mówić.
Dobrze, w porządku. Chcieliśmy jeszcze wyjaśnić troszeczkę więcej na temat tego, co wspomniałeś. Że nas na Ziemi też zamykają, oddzielają od tej duchowości. Porównałeś to z tamtym zamykaniem przy zakładaniu obroży. U nas jest to inaczej. Mógłbyś to jakoś szerzej opisać, jak na Ziemi nas też jakoś segregują.
(cisza) Jest jakaś rasa na Ziemi, która w zamian za. W bardzo podobny sposób. To jest rasa, która handluje technologią. W zamian za technologię, za możliwość generowania tej technologii. (zastanawia się nad dobraniem słów)
Otrzymuje panowanie jakieś, czy.?
Nie wiem, przez chwilę to rozumiałem, ale jak by coś mi zostało zamazane w tym momencie.
Odcięte, nie możesz na ten temat mówić, tak? Spytaj się czy dobrze myślę?
Nie, bo już wchodziłem w temat, na jakiej zasadzie to jest oparte. I już to. po prostu kwestia zmazana. I to tak jakby przez nich.
Spytaj się Jasmin, czy to zostało celowo zrobione?
(po chwili) Tak, to jest jakaś, jakby ich blokada.
Rozumiem, nie będziemy się o to kłócić. W porządku, co jeszcze mogłaby Jasmin przekazać przez ciebie? Co chciałbyś się dowiedzieć, albo co nam przekaże?
Wyzwolenie w niedługim. Stanie się niedługo faktem.
Czyli zdejmą nam wszystkim, w tej przenośni, obroże, tak?
Stan. O wychodzi, wewnętrzny rdzeń świętej inteligencji, który po prostu żeby. Nie ma możliwości. (mocno podekscytowany) Nie ma, po prostu, absolutnie nie ma żadnej możliwości. To jest taka jasność. Jest taka iskra w nas. To jest malutkie, ale to ma taką moc, że oni mogą ograniczać to przez moment! Przez dwa tysiące lat, trzydzieści tysięcy lat, pięćdziesiąt tysięcy lat! Ale prędzej czy później siła tej drobnej, małej iskierki w porównaniu do tej energii, która jest napierdzielona z zewnątrz. Narzucana, która chce pogwałcić jakby to.
Czyli prawda się przebija i tak wypłynie na wierzch, czy tak?
Kotara zostanie ściągnięta. To jest wychodzący z naszego wnętrza, nasza właściwa rdzenna istota, która siedzi i przebija się przez ten kokon. Tylko, że to nawet nie jest na zasadzie walki, którą ona toczy. Ona drąży po prostu skałę, tak jak rzeka. Powoli, powoli, powoli, a robi ostatecznie swoje. I to będziemy wychodzić, jak z takich cienkich jaj, jakby. Tylko te jaja, tak jakby są stworzone, te kokony energetyczne z takiej brudnej, siwej, szarej energii. Są jakby ponakładane na nas. Przez dziury w tych kokonach możemy się kontaktować, właśnie, jakby z wyższą jaźnią, z wyższą energią, z wyższą istotą i pomiędzy sobą. I tych dziur jest coraz więcej, te kokony pękają, a poza tym. Jest tego coraz więcej, jeżeli jest tego coraz więcej, to jest jakby. przelewa się masa krytyczna i w momencie, gdy się przeleje już ta masa krytyczna, to będzie po prostu, już wtedy będą umysły się otwierać, tak jak. Jak będą się zapalać żaróweczki, po prostu. Widzę całą Ziemię i miliardy żaróweczek, które nagle się budzą, przebudzają. I to wszystko się łączy w totalną sieć, w totalną sieć powiązań. Będziemy mieli kontakt sami z sobą. Wielki rozbłysk. Niknie ta kurtyna. Energia ta negatywna, która jest również wokół Ziemi rozpada się i rozmywa się. Wielka jasność! Ziemia zamienia się w słońce.
To jest, dla świadomości? OK. Piękna wizja. Oczywiście to jest na pewno wiele jeszcze lat, ale dojdziemy do czegoś takiego. Coś jeszcze chcesz mówić?
Mówię, że to jest niesamowite.
A spytaj się jakie tematy w przyszłości możemy poruszać, komunikując się z Jasmin lub z innymi bytami, które zechcą z nami rozmawiać, komunikować się?
Ona mówi, że to zależy, bo jakaś księga stoi otworem.
Księga jest otwarta. Czyli dość szeroki wybór mamy, jeżeli będziemy chcieli, czy tak?
Szeroki, otwarty, natomiast na dziś pewne informacje i tak są zablokowane ponieważ nie ma sensu żeby je przekazywać.
Jasne, rozumiemy. Podobnie jak te obroże, tak?
Nie. Znaczy, jeżeli chodzi o kontakt tutaj ewentualnie, co ja mógłbym przekazać i co mógłbym wiedzieć. Księga stoi otworem, natomiast niektóre karty księgi są jakby zapieczętowane na kłódkę. Ale to nie dla tego, że oni chcą nam ograniczać wiedzę. Tylko ze względu na to, że jakby my sami musimy do tego dojść, i że tak będzie dla nas lepiej.
Przykładowe sesje - pozostałe artykuły: