Ezoteryka czyli wgląd w siebie
Ezoteryka, czyli wgląd w siebie

Przykładowe sesje - pozostałe artykuły:

Życie na innej planecie. (Marek)

Jasne. Zrozumienie nasze jest jeszcze za niskie.

Uhm.

Świetnie. Czy jeszcze byś chciał coś powiedzieć, czy będziemy wracać. Czy jeszcze byś chciał zahaczyć może o Semjase? Masz jakiś pomysł na dzisiejszą sesję? Może sam byś chciał zobaczyć swoją przyszłość. Może chciałbyś zapytać o przyszłość. jak się ułożą dla ciebie pewne sprawy?

Jeszcze chciałbym się dowiedzieć, jakie są relacje między mną a moim synem.

O, właśnie zapytaj się. Jak chcesz to możesz mówić na głos, a możesz to zostawić dla siebie.

(cisza, długa cisza) Nie wiem, zbyt dużo obrazów.

Tak? To zadaj takie proste pytanie, czy jako dusze umówiliście się na spotkanie w tym życiu i odegranie dłuższej roli, czy tylko po prostu miałeś zostać jego biologicznym ojcem i na tym koniec?

(wzdycha) Nie my kontakt będziemy mieli ze sobą. Z tego co widzę. Tylko, że ja to widzę tak do 2007, a dalej już jakby czarna kurtyna.

Czarna kurtyna? Nie chcą ci dalej pokazać, tak?

Uhm.

Uszanuj to. W porządku. Widocznie musisz sam tego doświadczyć.

Widzę kuchnię, jak on odbija piłkę. Już jest starszy. Ona niestety. bo to jest miłość, ale to jest również. Ja chyba dla tego teraz nie mam z nim kontaktu, abym ja nie podporządkowywał go sobie.

Uhm. Podziękuj za tę informację.

Czy dla tego żebym ja. to znaczy żebym ja nie narzucał mu czegoś. Żeby on do pewnego wieku mógł się sam rozwijać. I ja tutaj nie jestem potrzebny, albo nie jestem teraz gotowy, jakby. Natomiast relacje pomiędzy nami są takie fajne, bo nie ma właśnie takiej chęci, że jak go na siłę czegoś uczę, wychowuję. Jest dużo ciepła, dużo miłości pomiędzy nami. Po mimo, że my teraz nie mamy jakoś kontaktu. Te kontakty później się, jakby będą bardziej. większa częstotliwość będzie. Możliwa też jest jakaś nagroda, że faktycznie. to zaistnieje jako rezultat. Natomiast to nie będzie już taki układ, jak był. I jak często będę poza domem, mimo wszystko.

Czyli, z czystym sumieniem możesz sobie jechać do Irlandii i pracować spokojnie a czas załatwi wszytko, tak?

No tak, jak najbardziej. Natomiast nie, ta droga główna, ja widzę tutaj. Ona, to ona musi przetrawić pewne kwestie. I jak tutaj, ja stąd się musze wycofać. Ja muszę sobie centralnie odpuścić, aby ona sama doszła do pewnych zmian. Dziecko absolutnie na tym nie ucierpi. Ja nie wiedzę jego smutnego. Ja wiedze jego siedzącego mi na kolanach, który się do mnie przytula i jest szczęśliwy z tego, że ma takiego ojca. A ja jestem szczęśliwy z tego, że mam takiego syna. I spokoju dużo. Pomiędzy mną a nim wielka miłość. Pomiędzy mną a Marianną, spokój, cisza, stonowanie. O, w tej sytuacji widzę siebie w pokoju siedzącego na fotelu. Mały siedzi mi na kolanach. Ją widzę, tylko nie widzę jej stanu emocjonalnego. Też się przebudzi..

Jasne. Czy jesteś już w pełni usatysfakcjonowany z tej odpowiedzi teraz?

Tak, ja myślę, że tak.

Pięknie. Podziękuj tej energii, tej istocie, która ci pozwoliła wejść i zobaczyć za zasłonę przyszłości. (przerwa) OK. Zawsze będziesz mógł wrócić do tej istoty i zawsze będziesz mógł polegać na jej wiedzy. Nieograniczonej wiedzy.

Jestem już w sali gimnastycznej.

Teraz, kiedy jesteś już w sali gimnastycznej, jesteś już przygotowany do powrotu do tu i teraz, a więc kiedy policzę do dziesięciu będziesz miał świadomość, że jesteś tu i teraz.

Jestem tu z przewodnikiem. Ma coś mi do powiedzenia. Rafael on się nazywa. (cisza, rozmowy prywatne)

Co ciebie tak bawi, możesz się z nami podzielić?

Tak, powiedział, że jesteś stary wyga.

Proszę?

Że jesteś stary wyga.

Ja?!

Tak.

Oooo! To on mnie zna?

(śmieje się)

Czy to miał być komplement?

Teraz mi powiedział, że to. On mówi w tym sensie, że zna jakby tę osobę, która tobie wcześniej, ileś pomagała. To zostało ustawione Heniu, że ja tutaj się znalazłem.! To było umówione! (głośny śmiech)

Wiem, nasi przewodnicy zawsze się ze sobą komunikują, żeby nas jakoś zetknąć. Prawda?

OK. Dobra.

Można wracać?

Tak.

Dobrze, podziękuj mu również za ten dobry humor i wydźwięk radości na koniec.

(Śmiech, głośny śmiech).

Co jeszcze powie?

Głupek (śmieje się). On ma jakieś takie głupie teksty.

Super. Humor dopisuje, dobrze. Pożegnałeś się już?

Tak.

To wracamy do tu i teraz.

Powrót.

Przejdź do strony: 1 2 3 4 5

Przykładowe sesje - pozostałe artykuły:

Ezoteryka, czyli wgląd w siebie