Przykładowe sesje - pozostałe artykuły:
Duża jest grupa?
Dużo jest dzieci.
Tych co kończą, czy to jest cała szkoła?
Te co kończą. Dużo dzieci jest. Kilka rzędów.
Dobrze. Powiedz, jakie jest twoje odczucie tego. Czy to jest takie wzniosłe, emocjonalne?
Cieszę się.
Czy to już będzie koniec twojej edukacji, czy jeszcze pójdziesz do innej szkoły?
Nie, nie. Wiem, że idę dalej.
Dobrze, przejdź przez to doświadczenie a za chwilę przeniosę cię dalej. (chwila ciszy) Twoi rodzice też są tutaj?
Tak.
Kończysz pewien etap w życiu i wkrótce rozpoczniesz nowy. (po chwili) Dobrze. Policzę do trzech i przenieś się do przodu w czasie do jakiegoś ważniejszego wydarzenia w twoim życiu. Jeden, dwa, trzy. To jest to miejsce, ten czas. Rozejrzyj się i powiedz, co teraz doświadczasz?
Jestem w sadzie na huśtawce. Jest ze mną jakiś mężczyzna w białej koszuli, uśmiechnięty. Buja huśtawkę. Ja się śmieję. Jestem bardzo radosna. To jest nasz sad.
Wasz sad, a to jest twój chłopak, prawda?
Mąż.
Mąż już, tak? O, skończyłaś już szkoły wszystkie? Już wyszłaś za mąż, tak? I mieszkacie dalej z rodzicami swoimi?
Nie, nie. Na wsi.
A twój mąż kim jest?
Wygląda jak Bawarczyk. Ma takie krótkie spodenki.
A co robi, czym się zajmuje?
Nie mogę powiedzieć. Nie wiem.
Nie wiesz? Dobrze Angeliko, teraz proszę, żebyś spojrzała głęboko w oczy twemu mężowi i zastanowiła się, czy już spotkałaś tę dusze w obecnym swoim życiu? (po chwili) Uhm, pierwsza myśl się liczy.
Mój kolega z pracy. (śmiech i zdziwienie)
Kolega z pracy jest twoim mężem? (śmiech) Podejrzewałeś go o to? (na wesoło)
Nie ja go nie lubię.
(śmiech) Nie lubicie się w tym życiu?
Nie.
No ciekawe, za chwilę dojdziemy, dla czego go nie lubisz. A powiedz, jakie uczucia teraz cię wiążą ze swoim mężem? Jak bardzo się kochacie?.
Bardzo.
Bardzo się kochacie. A czy długo już jesteście małżeństwem?
Nie wiem.
Angeliko, a ile masz teraz lat?
Dwadzieścia cztery.
Jesteś świeżo poślubioną mężatką, czy już trochę dłużej?
Niedługo.
Dobrze, to jest twój pierwszy mężczyzna, czy po drodze miałaś już jakieś inne przelotne miłostki. Sięgnij pamięcią wstecz.
Był jakiś jeden.
Był jakiś, ale to było tak przelotnie?
Takie młodzieńcze to było.
Dobrze, policzę teraz do trzech, a ty przenieś się nieznacznie do przodu, do jakiegoś ważniejszego wydarzenia. Uwaga: jeden, dwa, trzy! (.) Tak? Inne miejsce, inny czas.
Stacja kolejowa. Mój mąż w mundurze z karabinem.
I co odjeżdża, czy przyjechał?
Odjeżdża. (ze smutkiem w głosie)
Na wojnę, czy?
Tak.
Na wojnę. Czy z tej pozycji mając świadomość przyszłości, możesz określić na jaką wojnę? Czy to była jakaś potyczka, czy to większa wojna?
Na drugą wojnę światową. I on już nie wróci.
Już wiesz, że nie wróci, tak? A powiedz mi, czy już jesteś w ciąży, czy już masz dziecko?
Tak. W ciąży już widzę, że jestem w ciąży.
Widzisz, że jesteś w ciąży i mąż odjeżdża.
Mówi, że już niedługo przyjedzie.
Pociesza cię. A skąd wiesz, że on nie wróci?
Tak czuję.
Czujesz. Czy twoje uczucia pochodzą z poziomu duszy, czy tak po prostu tylko. coś ci podpowiada, taka intuicja.
Widzę, że nie wróci.
Widzisz. Masz takie możliwości widzenia, tak?
Wiem. Po prostu wiem, że nie wróci.
Jak się odnosisz do tego jego wyjazdu?
Jestem bardzo smutna.
Cierpisz z tego powodu?
Strasznie.
A jak on się odnosi? Jest pewny.
Uśmiechnięty jest. Mówi, że wróci niedługo.
Myślał, że ta wojna się zaraz skończy. Czy rozpoznajesz po mundurze, z jakich wojsk on się wywodzi? Czy to są niemieckie wojska, czy to jakieś inne, austriackie, czy.?
Chyba bardziej austriackie, bo mają takie Chełmy z czubkiem.
Chełmy z czubkiem. A nie jest to czasem pierwsza wojna światowa?
Nie bagnety mają na karabinach.
Dobrze, Angeliko policzę do trzech i przenieś się nieznacznie do przodu, może zobaczysz swój poród. Jeden, dwa, trzy. Inne miejsce, inny czas. Gdzie jesteś?
Na sali, którą znam.
Gdzie już byłaś, tak?
Znam ją ze snów.
Znasz ją ze snów? Czy zbliża się moment porodu?
Tak.
Powiedz, co odczuwasz. Mów wszystko.
Straszny smutek. I tak, jakbym, nie chciała tego dziecka mieć (przygnębienie w głosie). Nie zależy mi na dziecku.
Nie zależy ci? A na czym ci zależy w tym momencie najbardziej?
Ja chcę umrzeć.
Chcesz umrzeć? A czy twój mąż żyje, czy może masz wiadomość o jego śmierci, jak to jest?
Nie, nie wiem, że nie żyje.
Nie wiesz, że nie żyje. To skąd u ciebie taka destrukcja do życia? Co powoduje, że pragniesz umrzeć?
Bo on miał być, a jego nie ma. (z wyrzutem w głosie)
No, ale on może nie może być, może wkrótce wróci?
Ale mówił, że wróci, a nie wrócił.
A dawno to już jest? Ile to jest lat po jego wyjeździe. No nie może być dużo.
Nie, nie dawno, ale miał wrócić zaraz.
Miał wrócić zaraz i masz do niego żal, tak? A czy ktoś w twojej rodziny jest przy tobie?
Tylko lekarze.
Rodziców też nie ma?
Nie, niewiedzą. ( z rezygnacją)
Dobrze. Opowiedz mi o całym porodzie i o tym, co się dalej będzie działo. Przesuń się nieznacznie do przodu. Zrób to samodzielnie. (głęboko oddycha, po chwili) Tak? Co teraz doświadczasz?
Jakbym zasypiała i ciemno się robi. I nie widzę dziecka. Wiem, że coś tam lekarze robią w przodu i biegają a.
Uhm. Odchodzisz z tego świata?
Tak.
Czy umierasz naprawdę?
Uhm. Zasypiam i już się nie budzę.
I nie budzisz się. A powiedz jaki jest los dziecka?
Żyje.
Czyli tak jak pragnęłaś, tak się spełniło?
Widzę swoje ciało z boku a dziecko odnoszą.
Czy szkoda ci w tym momencie twojego ciała i tego życia, które byłoby ewentualnie przed tobą, czy nie?
Nie, nie! (stanowczo)
Dobrze, Angeliko. Nie masz już fizycznego ciała z krwi i kości. Dlatego żaden dźwięk, kolor, czy promień światła nie może cię dotknąć, a ty nie możesz umrzeć. Wiedz, że jest to stan Bardo. Możesz z tego położenia spojrzeć na swoje minione wcielenie i zobaczyć kogo ważnego tam spotkałaś i co możesz do obecnego życia przenieść z tamtych doświadczeń?
Nie potrzebuję dzieci.
Nie potrzebujesz? Tam tak zdecydowałaś?
To niepotrzebne jest w ogóle do niczego. (cisza)
Czy takie wartości wniosłaś do swego obecnego życia?
Tak.
Czy było to skutkiem tego, że poprzez dziecko utraciłaś życie?
Nie.
Poszukaj, jaka jest inna przyczyna. Dlaczego taka decyzja w tobie, jako w duszy zapadła już wówczas? (cisza dłuższa)
Dziecko by mnie hamowało. Przed jakimś pójściem do przodu.
Uhm. Czy z tej pozycji możesz spojrzeć na waszą umowę z obecną twoją małżonką, czy wyście się już w ten sposób dogadali, że w ten sposób będziecie wiedli to życie obecne?
Nie.
Przykładowe sesje - pozostałe artykuły: