Ezoteryka czyli wgląd w siebie
Ezoteryka, czyli wgląd w siebie

Przykładowe sesje - pozostałe artykuły:

Regresja ujawniająca ogromne przeobrażenie. (Regina)

(szeptem) Tak, czuję teraz to.

Czujesz to. Pięknie. Niech ta chwila będzie dla ciebie takim katarzis, takim oczyszczeniem, uzdrowieniem dla duszy i dla twojej osobowości, w której być może relacje z twoimi rodzicami nie są do końca zrozumiałe. Możesz to teraz w inny sposób poukładać, zrozumieć, oczyścić i naprawić. Uzdrowić, jednym słowem, prawda? (chwila ciszy) Dobrze, za chwilę zabiorę cię do następnego ważniejszego wydarzenia w tym życiu. Przeniesiemy się do przodu w czasie. Jeden, dwa, trzy. Gdzie teraz jesteś, co widzisz, co czujesz. Czego doświadczasz? Opowiedz mi o tym.

Hmm. Jestem babcią (z dumą)

Czyżbyście mieszkali razem?

Nie, ale oni mi przyprowadzają wnuki.

Tak, blisko mieszkają? Powiedz, jakie masz wnuki? To już jest więcej niż jeden?

Chyba trójka jest.

Trójka, świetnie. W czy jesteś dobrą babcią, cieszysz się?

Tak.

Świetnie! A teraz, jakie są twoje relacje z synem, z synową?

Ta synowa jest taka. Dużo miłości ma w sobie i dużo takiej mądrości życiowej. Jest drobna, ma blond włosy. Ona umie kochać.

Umie kochać? Czy ty jako jej teściowa możesz się od niej czegoś nauczyć?

Tak.

Świetnie.

Kocham te moje wnuki.

Tak? Wreszcie nauczyłaś się kochać?

I czuję się szczęśliwa, tak. (z pewną dumą)

Świetnie. Spróbuj te uczucia, pełne miłości do wnuków, do dzieci przenieść do obecnego życia, jako wzorzec miłości. Jeżeli tam masz coś wartościowego, co mogłabyś tutaj zaszczepić, to postaraj się w jakiś sposób to przenieść, OK.? Dasz radę? Zapamiętaj te uczucia miłości. A jak będziesz je pamiętać, to w którymś momencie będziesz umiała je odwzorować w obecnym swoim życiu. Fajnie?

Tak.

Dobrze, zapamiętaj jak najwięcej tych cudownych uczuć, wtedy, kiedy kochasz i wtedy, kiedy jesteś kochana.

Ja zupełnie inaczej wyglądam teraz, jaki kiedyś.

Już nie masz takich zaciętych ust jako nauczycielka? A powiedz, czy jeszcze jesteś nauczycielką, czy już nie?

Nie, już nie. Ale przytyłam, jestem grubsza, nie jestem już taka. Nie mam zaciśniętych ust. Nie jestem tak chuda i mam dużo ciepła w sobie.

Miłość służy każdemu, prawda?

Moja synowa jest pielęgniarką. Pomaga.

Dumna jesteś z niej, prawda?

Jestem, ona mi pokazała. ona jest taka dobra. Ona całym sobą służyła by innym. Tyle mi Boga da, to jest Bóg. Mój syn jest szczęśliwy.

To cudownie, że ty też umiesz już być szczęśliwa. I ciesząc się ze szczęścia innych, można być też szczęśliwym dając szczęście innym.

Nie mogę stwierdzić, jakie to są czasy, ale mój syn ma bokobrody.

Tak, a powiedz, jak byłaś nauczycielką. Wróć do tego momentu i przypomnij sobie, jakiego alfabetu uczyliście w szkole. Jakim alfabetem posługiwałaś się pisząc na tablicy? Czy to był nasz europejski, czy to była ruska cyrylica?

Ruska.

Czyli znasz ten alfabet, tak?

Wiem, że to jest Ruski.

Ruski alfabet, rozumiem. A narodowości jakiej wtedy byłaś? Też rosyjskiej, czy to było pod zaborami i dla tego trzeba było.

Chyba tak.

Trzeba się było posługiwać tym alfabetem, chociaż to nie był wasz rodzimy alfabet, taki narodowy?

Tak czuję.

Tak czujesz? A jakiej narodowości mogłabyś być?

Mogłam być polką.

Mogłabyś być Polką?

Uhm.

Co jeszcze chciałabyś tam zobaczyć?

(z dumą) Mój syn jest jakimś profesorem, jest bardzo ważnym.

W jakiej szkole? Na wyższej uczelni uczy?

Umm. Nie wiem czy on uczy, czy on. Jest naukowcem chyba, tak. Ale jestem z niego bardzo dumna.

Dobrze, zabierz te wszystkie piękne chwile do swojej pamięci i przeniesiesz je do obecnego życia, żeby jakoś z nich korzystać, fajnie? (wzdycha z dumą i rozkoszuje się scenami) Nie chciałbym cię zabierać z tej scenki, ale musimy do końca to życie zbadać, dobrze?

Uhm.

Teraz policzę do trzech i przeniesiesz się do przodu w czasie do jakiegoś ważnego wydarzenia. Jeden, dwa, trzy! Co teraz doświadczasz? Znowu jakiś ból? (mowa ciała wskazuje na cierpienie) Jestem przy tobie. Możesz przejść na poziom Meta, żeby uwolnić się od ciężkich emocji. Co się teraz dzieje, opowiedz mi.

(stęka z cierpienia) Ja jestem w szpitalu. Ja jestem ciężko chora. Jestem w strasznych bólach.

A co ciebie boli?

Nie wiem, ale chyba morfinę mi podają.

Cierpisz bardzo?

Boli mnie głowa i.

Dobrze, czy pamiętasz jak masz na imię w tym życiu?

Nie.

Nie pamiętasz? Chciałabyś sobie przypomnieć?

Tak.

(ostro) Jeden, dwa, trzy! Wszystko pamiętasz! Powiedz, jak masz na imię?

Klara. (zdecydowanie)

Klaro, przejdźmy teraz przez bramę śmierci, żebyś już nie musiała długo cierpieć. Uwaga, ja będę liczył! Jeden, dwa, trzy! Zbliż się do tego momentu i opisz mi dokładnie rozstanie się z tym ciąłem. Wtedy, kiedy cierpienie ustępuje to znaczy, że opuszczasz ciało. Doświadcz tego i opowiedz mi dokładnie, OK.? (szeptem) Jestem z tobą.

Wiję się na łóżku z bólu. Wyję z bólu, skręcam się, strasznie boli, strasznie boli.

To przyspiesz ten proces i przejdź do przodu samodzielnie. Przejdź przez bramę śmierci.

Chcę, żeby to już było.

(szeptem) Opowiadaj.

Ummmm. (z wielką ulgą)

O, już jest lepiej, prawda? Opowiedz mi jak to jest teraz?

Przesączam się przez swoją skórę. Taką mgłą unoszę się nad swoim ciałem. Ale to jest przesączanie się. Takie powolne przesączanie się. Już nie czuję bólu, ale widzę jak opuszczam ciało, jestem coraz wyżej, wyżej.

Uhm. Czy szkoda ci tego ciała, czy nie?

Nie.

Czy zachowujesz pełną świadomość? (cisza) A jak się ma twoja obecna świadomość do tej, którą miałaś będąc w ciele?

Wydaje mi się, że czuję się sobą. Czuję się sobą, ale nie mam już ciała.

Nie masz ciała. Czy bardziej kompletna, czy mniej kompletna? Jak to jest, możesz to zbadać? (chwila ciszy)

Właśnie, to się czuje tak samo, tylko że bez ciała.

Tylko, bez ciała i swobodnie, tak?

Tak, wolna bez ciała.

Nie masz cierpień. Tam, gdzie pomyślisz, tam.

Tak patrzę na to ciało, co leży. Jeszcze nikt nie wie, że.

Nikt jeszcze nie wie?

Na tą poskręcaną kobietę. Wiem, że to ja, ale nie czuję. Nie mam żadnych. Wiem, że ona cierpiała, ale nie mam uczucia, jakiegoś współczucia. (po chwili) Jestem w innym miejscu.

Dobrze Klaro. Spójrz teraz w przeszłość. W jaki sposób to, czego się nauczyłaś oddziałuje na ciebie obecnie. W jaki sposób owa nauka, owo zrozumienie, owo wspomnienie może pomóc ci w twoim obecnym życiu. Co może wnieść nowego?

Ja wiem, że dużo zrobiłam.

Już w tamtym życiu zrobiłaś duży postęp?

Tak, duży postęp. Nawet. ciężko mi, jak sobie przypomnę swoje zacięcie, swoją nienawiść i swoje uczucia. I później siebie w tych innych zupełnie doznaniach. Nawet ciężko mi powiedzieć jak to się stało. Tak, że to przeobrażenie było.

Dobrze, a teraz będąc duszą wiesz, że zgodziłaś się na takie życie, trudne życie. Powiedz mi, w jakim stopniu twoja misja duszy została zrealizowana? (cisza) To, czego się podjęłaś w jakim stopniu zrealizowałaś w tym życiu. Minionym życiu?

Poczułam miłość, doświadczyłam jej.

Powiedz mi, czy umiałabyś procentowo jakoś to zobrazować? W ilu procentach zrealizowałaś to, czego się podjęłaś jako dusza?

Ja mam żal, że tak późno się stało to wszystko.

Aha, masz żal, że tak późno się obudziłaś, tak?

Tak, że późno się obudziłam, ale myślę, że 50 - 60 procent to tak.

To, co zrealizowane? OK., to i tak pięknie. Dobrze, czy coś jeszcze chcesz z tego poziomu załatwić, czy już będziemy wracać?

Jakiegoś księdza widzę tam. Pojawił mi się przed oczami. Chciałabym zobaczyć.

Co byś chciała zobaczyć?

Jaką rolę odegrał on w moim życiu?

Ten ksiądz?

Tak.

Dobrze, to poproś przewodnika, twojego przewodnika, żeby pokazał ci kawałek tego życia. Uwaga! Policzę teraz do pięciu, pstryknę palcami i znajdziesz się w tamtym życiu, gdzie miałaś jakąś bliską relację z księdzem, którego w tej chwili zobaczyłaś. Uwaga: jeden, dwa, trzy, cztery, pięć! Znajdujesz się znowu w ciele w innym życiu i zobacz, kim dla ciebie był ten ksiądz. Przewodnik pokaże ci wycinek tego życia. Pokaże ci twoją relację. (głęboko oddycha) Jak to odbierasz, opowiedz mi wszystko, co czujesz, co widzisz, czego doświadczasz?

Ta moja synowa pracuje w jakimś szpitalu, gdzie jest ksiądz. I ona mnie poznaje z tym księdzem. Ten ksiądz jest bardzo młody, i to jest Witek. (uczucie radości, zdziwienia i spełnienia na twarzy)

Ten ksiądz jest Witkiem, tak? Powiedz, czy macie jakiś romans z tym księdzem?

Nie, ja jestem stara. Już jak jestem starsza, bo to już po ślubie, ale.

Tak? A co ten ksiądz dla ciebie robi? Jaką rolę odgrywa?

Ja bardzo mocno wierzę w Boga. Jeszcze to poprzednie ja ta. Ja cały czas wierzę w Boga, mocno, ale tamta ja trzyma się tak mocno religii i tak. Religia jest jak ta nauka, jest jednym z takich wyznaczników w życiu. I to chyba ten ksiądz trochę otwiera. Ten ksiądz bywa w moim domu. Rozmawia ze mną o miłości, o uczuciach. On jest trochę jak nie na te czasy. On jest taki uniwersalny.

To jest ksiądz z powołania, tak?

Tak.

Prawdziwy. Bóg go posłał, aby głosił prawdziwą prawdę a niekoniecznie, jaką nakazują głosić doktryny. Dobrze mówię?

Tak, on jest taki młody, ale on tak wszystko umie wytłumaczyć, tak że ja czuję tylko Boga w sobie. Czuję tą miłość.

Poczuj jeszcze więcej. Zabierz, jak najwięcej wartościowych rzeczy z tamtego życia, żebyś mogła je przenieść do obecnych czasów.

Ta moja synowa specjalnie mnie.

Tam podprowadziła cię? Tak, bo ona w szpitalu pracuje. I to jest tamto życie, które przed chwilą badaliśmy?

Tak.

Świetnie.

I to on właśnie. Ta synowa, poprzez tego księdza. To właśnie oni spowodowali, że zaczęłam się zmieniać.

Czyli on był inspiratorem do twoich zmian. Do nauczenia ciebie miłości. Otwarcia się na miłość. Na Boga, na miłość, tak?

On mi pokazał, że już poczułam Boga, ale nie umiem tego nazwać. Jakiegoś olśnienia doznałam, że, że. Mam wrażenie nawet, że jak umierałam, że te cierpienia moje, to ja czułam już, że to cierpienie. I nie miałam żalu do tego życia. I już czułam, że to cierpienie jest częścią jakiejś lekcji.

Świetnie. (cisza)

Już jest dobrze.

Już jest dobrze, tak? Jesteś duchem? To ja ciebie zaraz zabiorę do normalnej rzeczywistości.


Tutaj sama sesja, bez elementów wprowadzania i wyprowadzania z transu, trwała ponad 85 minut.

Przejdź do strony: 1 2 3

Przykładowe sesje - pozostałe artykuły:

Ezoteryka, czyli wgląd w siebie